 |

W
tym miejscu chciałbym przytoczyć przykłady pojedynczych działań
niektórych pracowników, emerytów czy rencistów, którym bardzo,
ale to bardzo zależy na zorganizowaniu ekspozycji muzealnej z tego co
jeszcze posiadamy, z tego co jeszcze znajduje się często na dnie
szuflady czy na przysłowiowym strychu.
Podczas jednej z dyskusji w sierpniu
br. w gronie emerytów z udziałem Wiceprezesa Zarządu Elektrowni,
mgr inż. Klemensa Ścierskiego dyskutanci kilkugodzinnego spotkania
zostali uwiecznieni na zdjęciu.
Każdy z przedstawionych na zdjęciu
emerytów to oddzielna historia, ale wspólnie tworzą jedną historię,
którą należałoby się w jakikolwiek sposób podzielić, gdyż
pracowali w naszym zakładzie i znają zakład od podszewki.
Okazało się, że były Dyrektor
Ekonomiczny naszej Elektrowni mgr Rajmund Pawlas przechował prowadzoną
od 1945 do 1970 roku, kronikę naszego zakładu.
Mamy zapewnienie, że kronika na pewno
znajdzie się w zbiorach naszego Zakładowego Muzeum.
Jesteśmy już w posiadaniu pierwszego
protokołu powojennego z posiedzenia dopiero co powołanej Rady Zakładowej
w naszym zakładzie i ten dokument dzięki inż. Wistalowi z Wydziału
Elektrycznego będziemy mogli oglądać odwiedzając w przyszłości
Muzeum Zakładowe.
Pan Bogusław Plichta - dyrygent
orkiestry zakładowej w imieniu członków orkiestry przekazał nam już
jedenaście instrumentów muzycznych, które są eksponatami
muzealnymi. Otrzymaliśmy również kilka skopiowanych zdjęć
grupowych członków orkiestry z różnych lat jej istnienia.
Przeglądając eksponaty naszej
orkiestry: trąby, trąbki, perkusje, przypominam sobie jak to
niedawno kapelmistrz Leon Lupa dyrygował orkiestrą, która umilała
festyny oraz uroczystości zakładowe i koncertowała na tych tu
zgromadzonych instrumentach. Orkiestrę zakładową znają i znali nie
tylko pracownicy Elektrowni, ale również mieszkańcy okolicznych
miejscowości.
Skład orkiestry jak wiadomo stale się
zmienia – jedni odchodzą inni uzupełniają skład osobowy.
Orkiestra towarzyszy często pracownikom w chwilach radosnych, ale
bywa że orkiestra nasza gra marsze żałobne. Idąc w kondukcie
pogrzebowym kiedy odprowadzamy współpracownika do miejsca wiecznego
spoczynku – zawsze towarzyszy nam nasza Zakładowa Orkiestra. Ona
tworzyła i tworzy również naszą historię, dlatego też część
ekspozycji muzealnej jej będzie poświęcona.
Patrząc na grupowe zdjęcie członków
orkiestry z dawnych lat trudno nam teraz uściślić niektóre
nazwiska tych, którzy bawili nas swoją muzyką. Tak wielu, jednak z
nas zapomina tak wcześnie ich nazwiska. Cóż ludzka pamięć jest
zawodna. Nasze zbiory muzealne i tam eksponowane zdjęcia pozwolą nam
być może na krótką refleksję, może na chwilę wrócimy myślą
do przeszłości, a może wnukom pokażemy kto był kto.
A może warto zastanowić się nad
losami tych, których będziemy oglądać na zdjęciach - czy warto poświęcić
czas na chwilę zadumy?
Od lewej: inż.
Zbigniew Ekiel, inż. Stanisław Szwarc, Bernard Miczka, inż.
Rajmund Pawlas,
V-ce Prezes mgr inż.
Klemens Ścierski, inż. Sławomir

Do naszych zbiorów dotarły zdjęcia
pracowników Elektrowni z dawnych lat jakie przekazali nam również
inż. Andrzej Hobik i inż. Gustaw Grechuta.
Rencistka – dawniejsza pracownica
Elektrowni Pani Krystyna Siodmok wyraziła gotowość doprowadzenia do
spotkania z 92-letnią mieszkanką Łazisk, która jest w posiadaniu
prywatnych zdjęć członków dyrekcji Elektrowni „Łaziska” z lat
międzywojennych.
Jeżeli tylko stare fotografie będą
nam udostępnione to dzięki Pani Krystynie Siodmok ciekawe zdjęcia z
życia Elektrowni w minionych latach znajdą się w Muzeum Zakładowym.
Chciałbym też poinformować
Czytelników, że jestem już w posiadaniu kluczy do pomieszczeń w
budynku pod warsztatami szkolnymi, gdzie przewidujemy uruchomić wstępną
ekspozycję tych wszystkich przedmiotów muzealnych, które już wspólnie
zgromadziliśmy.
Dyrektor Szkoły Przyzakładowej inż.
Józef Bańczyk mimo swojej choroby aktywnie włącza się do działań
na rzecz tworzenia muzeum zakładowego.
Mamy od niego zapewnienie, że już z
początkiem września 2000 r. liczba eksponatów naszego zakładu wzrośnie
o pamiątki i przedmioty, które już w szkole zdołano zgromadzić.
Mgr Marek Gralec na stałe wpisał się
do zespołu Miłośników naszego Muzeum i po swojej linii zebrał
wiele pamiątek, które świadczą o tym, że młodzież Elektrowni była
i jest bardzo usportowiona, co pozwoli wydzielić tematyczną
ekspozycję w naszym muzeum dla tych celów.
Z początkiem sierpnia, wspólnie z inż.
Janem Bańczykiem odwiedziliśmy Elektrownię „Szombierki” w
Bytomiu, która ulega likwidacji. Być może uda nam się uzyskać tam
unikalne stare rozwiązania techniczne stosowane w Elektrowniach -
drobne przedmioty, byłaby wówczas okazja wzbogacić nasze Zakładowe
Muzeum.
Korzystając z okazji chciałbym tą
drogą podziękować emerytowi inż.
Jerzemu Markiewce, który włączył
się czynnie do prac koncepcyjno – projektowych dla projektowanego
muzeum w „starej rozdzielni 60 kV” – być może wspólnie z
zespołem inż. Bernarda Bartkowiaka kiedyś zostanie zrealizowana
nasza propozycja i będziemy mogli oglądać eksponaty muzealne we właściwym
pomieszczeniu.
Zbigniew Lorek
|