W naszym Muzeum Zakładowym wykonywane są aktualnie prace związane z opisywaniem i ekspozycją przedmiotów, które zostały przekazano naszej placówce. Każdy z eksponatów znajdzie swoje miejsce w gablocie lub zostanie wyeksponowany w inny sposób. Wszystkie bez wyjątku eksponaty przygotowane dla zwiedzających mają swój tzw. „życiorys”, który już został zapisany albo jest jeszcze tajemniczy i wymaga zawiłych dociekań, analiz czy badań. Rzecz zwykła dla „muzealnika

Z notatnika Muzealnika
W muzeum znajdują się przedmioty, które dawniej były użytkowane w naszej Elektrowni, a teraz stanowią świadectwo kultury materialnej i technicznej naszej firmy.

Wśród eksponatów, które udało nam się otrzymać znajdują się dwa ciekawe amperomierze bezpośrednich pomiarów – używane w Elektrowni Wodnej, tzn. eksponaty te nie pochodzą z Elektrowni „Łaziska” a pochodzą z bratniej Elektrowni Wodnej w Rajczy k. Żywca. Pan inż. Jan Laskowski przekazał nam te eksponaty za pośrednictwem naszego pracownika, p. inż. Adama Wisthala (polecamy artykuł z cyklu „hobby”).

Elektrownię Wodną w Rajczy wybudowano na zamówienie księcia Lubomirskiego, około 1917 r., tj. w tym samym czasie kiedy przystąpiono do budowy Elektrowni „Łaziska”. Wodę do nowo budowanej Elektrowni doprowadzano starym zwyczajem korytami drewnianymi z zabudowanym śluzami. W Elektrowni Wodnej Rajcza zabudowano turbinę VOITA, która napędzała pięć prądnic na napięcie 110 V prądu stałego o łącznej mocy 30 kVA, dzięki czemu nocą pałac książęcy mógł być do woli oświetlony, a życie towarzyskie mogło kwitnąć po blady świt.

W czasie nocnych spotkań książę Lubomirski uwielbiał grać w karty, jego pasja do hazardu doprowadziła go do tego, że pewnej nocy przegrał wspomniany pałac w Rajczy, rozbudowywany przez wiele lat. Nowy właściciel pałacu, hrabia Żywiecki, zagorzały Piłsudczyk, wygrany w 1920r. w karty obiekt pałacowy zapisał na rzecz Skarbu Państwa Polskiego z przeznaczeniem na szpital gruźliczy dla żołnierzy powracających z frontu (z wojny polsko-sowieckiej).

W czasie II wojny światowej Niemcy podnieśli moc Elektrowni Wodnej w Rajczy do 50 kVA budując też betonowe koryta doprowadzające wodę. Po zakończeniu II wojny światowej Elektrownia Wodna w Rajczy stała nieczynna przez ponad 30 lat.

Po wielu latach inż. Jan Laskowski wraz z innymi specjalistami przystąpił do kapitalnego remontu Elektrowni Wodnej w Rajczy wprowadzając równocześnie nowoczesną aparaturę. Dotarła do nas wiadomość, że zachowała się jeszcze stara turbina omawianej Elektrowni Wodnej, w stosunkowo dobrym stanie. Nie wiemy jednak czy uda nam się tę unikalną turbinę pozyskać. Są jednak zapaleńcy – miłośnicy naszego muzeum i pracownicy naszej Elektrowni, którzy konsekwentnie działają w kierunku jej pozyskania – dla dobra dziedzictwa kulturowego naszego regionu. Życzę im sukcesu.


Ostatnio miłośnicy naszego muzeum, w tym kolega Hubert Kret wraz z brygadą remontową wyłączników przekazali do naszego muzeum skrzynię łączności W.Cz., wyłącznik olejowy 6 kV oraz pamiątkę po II wojnie światowej tj. oryginalny odłamek i pocisk, który utkwił w słupie drewnianym, na którym zamocowane były przewody elektryczne. Również kolega Adam Myszor z brygadą remontową silników przekazał do Muzeum zespół pompy olejowej Sulzer wraz z silnikiem i silnik elektryczny ze sprężarki z czasów II wojny światowej.

Ostatnio w czasie prac organizacyjnych w naszym muzeum, odwiedziła nas delegacja miłośników Muzeum Huty Batory, która zapoznała się z wystawą naszych eksponatów.
Zbigniew Lorek



elektro Łaziska
2001/03-04