Cieszą nas opinie zwiedzających nasze Muzeum i to, że liczba zainteresowanych, oglądających ekspozycję stale wzrasta. Jesteśmy dumni z każdego eksponatu, z każdym z nich związana jest jakaś historia a na pewno zawsze świadczy o człowieku, który ten eksponat przechował, a potem zdecydował się przekazać Muzeum.

Z notatnika Muzealnika
Profesor Politechniki Śląskiej w Gliwicach Jan Popczyk, 27 września 2001 r. wpisał do księgi pamiątkowej naszego Muzeum następujące słowa:

„Nie zbudujemy nic wielkiego jeżeli nie będziemy pamiętać o dokonaniach przeszłych. Jeżeli będziemy pamiętać o ludziach mądrych i zaangażowanych w przeszłości, jeżeli będziemy otwarci na przyszłość – poradzimy sobie z kłopotami dzisiejszymi. Składam hołd wszystkim, których dzieło w tym Muzeum zostało udokumentowane”.

W tej samej księdze pamiątkowej Dyrektor Muzeum Śląskiego w Katowicach dr Lech Szaraniec napisał:

„Gratulujemy wspaniałych zbiorów i inwencji twórczej. Życzę dalszych sukcesów i zdrowia z wyrazami poszanowania”.

Pod tym zapisem złożyła również podpis Pani Krystyna Szaraniec z-ca Dyrektora Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.
Zwyczajowo każdy z nas

zbędną dokumentację traktuje jako makulaturę i przekazuje ją do wtórnego przerobu. Dlatego makulaturze zakładowej postanowiłem przypatrzeć się z bliska. W dużej stercie „odpadów biurokratycznych” znalazłem pierwszy egzemplarz powojenny Dziennika Ustaw z 15.08.1944 r. Przed przemiałem udało mi się uratować również pierwszy egzemplarz czasopisma „ELEKTRO” z kwietnia 1987 r. w którym na pierwszej stronie napisano:

„Był czas rozwoju „Elektro” i kraju.
Podnoszącego się z ruin i zgliszczy.
Był czas pionierów, rekordów, kufajek,
których historia w pamięci nie zniszczy”.

Przed piętnastu laty jurorzy taki wiersz, którego fragment przytoczyłem, uznali za najlepszy ze wszystkich nadesłanych. Ten wiersz zdobył złoty laur w konkursie poetyckim, a zdobywcą lauru w 1987 r. został pracownik naszej elektrowni – p. Henryk Kurcok.

Ja teraz, po latach dodam, że słowa wiersza dzisiaj, w okresie tworzenia naszego muzeum nie straciły nic na aktualności i szczególnie przypadły mi do serca. Posiadamy w naszym Muzeum tylko jeden numer czasopisma „Elektro” z lat 80-tych, a czy uda nam się uzupełnić brakujące egzemplarze, pokaże czas.
Wychodzące aktualnie czasopismo „Elektro”

posiada zupełnie inną szatę graficzną niż dawniej. Teraz jest wydawane na pięknym papierze, ale jak dawniej - jest bardzo chętnie czytane. Biorąc powyższe pod uwagę, przytaczam treść pisma z „PROZAMECH-u” Elbląg, które zostało skierowane na adres Dyrektora naszej Elektrowni, które za jego zgodą publikuję:

„Gratuluję Panu Ministrowi i wszystkim miłośnikom organizowania MUZEUM ENERGETYKI w Elektrowni ŁAZISKA.

Po rozmowach podczas gali Dnia Energetyka, a jeszcze bardziej po przeczytaniu „Historii technicznej Zakładów „ELEKTRO” w 9 numerze pisma Elektrowni, mam absolutne przekonanie o zasadności i słuszności tej inicjatywy. Nowoczesna i duża w latach 20-tych i 30-tych XX wieku elektrownia „ELEKTRO” zobowiązuje następców do zorganizowania w niej MUZEUM ENERGETYKI. Nowoczesną i elegancką obecnie Elektrownię ŁAZISKA będą odwiedzały liczne delegacje krajowe i zagraniczne. Z tego powodu prezentacja również MUZEUM ENERGETYKI (ŚWIATOWEJ) z eksponatami urządzeń energetycznych produkcji firm światowych: ALSTHOM, AEG, BBC, SIEMENS, STAL, ZAMECH, DOLMEL i innych, znacząco podniesie prestiż Elektrowni.

PROZAMECH i ja osobiście jako budowniczy, z ramienia dawnego ZAMECH-u, II-ego etapu EŁ, tj. 4 x 200 MW, oraz jako pasjonat zabytków z racji szacunku i uznania dla dawnych konstruktorów i wykonawców, skutecznie włączamy się w zdobywanie eksponatów dla MUZEUM. Obecnie przygotowany jest do transportu turbogenerator z 1942 r. produkcji ALSTHOM – AEG o mocy 0,74 MW i zespół wzbudnicy z podwzbudnicą z 1962 r. produkcji DOLMEL.

Urządzenia te były przeznaczone jako rekwizyty działalności PROZAMECH-u do odbudowywanego Zabytkowego Zespołu Młyna Wodnego, w którym obecnie są biura Przedsiębiorstwa.

Właściwym jednak miejscem dla tych zabytkowych urządzeń, zdecydowanie będzie MUZEUM ENERGETYKI.

Propozycją moją jest wybudowanie dla potrzeb MUZEUM ENERGETYKI budynku z cegły licowej rozbiórkowej w stylu dawnej architektury przemysłowej i w niej bogata wystawa eksponatów energetycznych.”

Z wyrazami szacunku i uznania: mgr inż. Stefan Kotowski

Ostatnio, poza otrzymanymi z Elbląga eksponatami muzealnymi nasza ekspozycja wzbogaciła się o:

Kieszonkowy woltomierz radiotechniczny z około 1930 roku przekazał nam p.Henryk Szroborz, który już wcześniej dostarczył osobiście do naszego Muzeum cenny egzemplarz Biuletynu Energetycznego z 1948 r.

pismo z 19 czerwca 1947 r. opieczętowane przez Szkołę Przemysłową Zakładów „Elektro” w Łaziskach dostarczył p. Karol Kokoszka z Tychów wraz z legitymacjami szkolnymi udowadniając tym samym, że Szkoła Przyzakładowa nie będzie obchodziła w roku 2002 czterdziestej rocznicy swojego istnienia, a będzie to 55 jubileusz powstania Szkoły typu gimnazjalnego przy naszej Elektrowni,

Szklany termometr do pomiaru temperatury do + 600°C. Ten przedmiot przekazał nam emeryt, p. Zbigniew Ekiel,

Dokumenty z badań kotłów zainstalowanych w naszej Elektrowni w okresie jej powstania dostarczył nam p. Janusz Kantor w imieniu pracowników swojego Wydziału. Na dokumentach widnieją różne daty począwszy od 1917 r. i z lat późniejszych. Akta zostały wspaniale, wzorcowo przechowane i pieczołowicie chronione przez wiele pokoleń. Dostarczone dokumenty nazwaliśmy „klejnotami” naszego Muzeum.
Obowiązek właściwego przechowywania skarbów ciąży teraz na nas.

Na zakończenie, słowo „dziękuję”, kieruję do wszystkich ofiarodawców eksponatów muzealnych i tych, którzy sprawili, że ofiarodawcy zdecydowali się nam je powierzyć.
Zbigniew Lorek



elektro Łaziska
2001/11-12